Archiwum 26 sierpnia 2002


sie 26 2002 co za dzień ..
Komentarze: 1

co za dzień ..

jak zwykle nie mogę wyjść normalnie do domu o normalnej porze ..zawsze musi mnie sprzątaczka wymiatac.

Jeszcze mam kaca morlaniaka po piątku ale powolutku o tym zapominam co się stało..

Znów jacyś obcy faceci molestują mnie na gadu a ja nie mam najmniejszej ochoty z nimi rozmawiać!

Czy ja zawsze musze być dla wszystkich ?

Od dziś mam nowego szefa ..chyba już 9 w mojej dwuletniej karierze w tej firmie.

I najlepsze jest to że znów to osoba , która się na niczym nie zna.

Znacie tą sytuację kiedy ktoś przypisywał sobie Wasze  zasługi i Was jeszcze opier... przy innych że nic nie robicie..?

Znów stracę dwa miesiące na nauczenie tego pseudo geniusza na wprowadzaniu go w tajniki tego o czym ja wiem od dawna.

Zaraz zaraz jak to było ...a już wiem " szef nie musi umieć wszystkiego od tego ma Ciebie" gdzieś kiedyś to wyczytałam.

To tylko praca..

nie dajmy się zwariować

tylko dla mnie praca jest całym życiem

straszne nie...

ale tylko pozornie..

spotkałam sie wzoraj z panem x i nic jak zwykle skończyło się w wiadomy sposób a ja mogłam pogadać sama ze sobą..

nie ma tego złego...wreszcie ktoś inteligentny w rozmowie..hehe

to zenujące..

spuszczając oczy w niemym geście wstydu udaję się do krainy wiecznych łowów

(może dziś uda mi się położyć spać o 20)

 

marzycielka...hehe

 

 

 

 

 

 

zoja : :